Votum wdzięczności #169; fawleycourt Votum wdzięczności © fawleycourt
Aktualnie jesteś: 
fawleycourt Protesty Votum wdzięczności

Votum wdzięczności


e-mail: savefawley@hotmail.com 




Fawley Court – votum wdzięczności

Ostatnio wiele pisze się o Fawley Court. Już nie rzeka słów, ale całe ich morze rozlewa się na polskie społeczeństwo wymieniając wiele pozytywnych aspektów tego skrawka ziemi, który zaslużył na miano polskiej. Fawley Court to duma naszych ojców, to duma starej emigracji. Jak to się stało, że do tej pory nikt nie wspomina o innym aspekcie Fawley Court. Nie tylko Polacy mają swoje plany co do tej posiadłości, ale przede wszystkim sam Bóg ma daleko idące plany na nieporównywalną odleglość czasu. Zostaliśmy uprzywiljowani tym, że Bóg właśnie nas, umęczonych wojną, Syberią, katorgami i obozami wybrał na strażników tego skrawka ziemi, czyniąc nas wykonawcami Jego planów. W moim zrozumieniu Fawley Court ma stać się Centrum Miłosiedzia Bożego w Wielkiej Brytanii. Ks. Jarzębowski znalazłszy się w Rosji sowieckiej w czasie wojny obiecał Bogu, że o ile go zachowa i pozwoli wyjść z życiem z „nieludzkiej ziemi” będzie do końca swego życia szerzył kult Milosierdzia Bożego – i słowa dotrzymal.
Na etapie swojej drogi życiowej znalazł się w Stanach Zjednoczonych i tam stworzył Ośrodek Miłosierdzia Bożego, który rozwija się wspaniale aż do dziś. Następnie, kiedy przyjechał do Wielkiej Brytanii, w Fawley Court kontynuował swoją działalność aż do śmierci. Jego następcy podjęli i kontynuują rozpoczętą pracę. Teraz ośrodek rozrósł się do takich rozmiarów, ze społeczeństwo angielsko-języczne przyjeżdża regularnie autokarami na modlitwy, msze święte i adorowania Najświętszego Sakramentu, gdzie przed obrazem Jezusa Miłosiernego uzyskują różne łaski. Ośrodek mógłby rozrosnąć się do rozmiaru polskich Łagiewnik w Krakowie, gdyż jest on jedynym na Wyspach Brytyjskich poświęcony Miłosierdziu Bożemu. W Fawley Court w kościele św. Anny, w głównym oltarzu znajduje się cudowny obraz Miłosiernego Pana Jezusa z napisem „Jezu ufam Tobie”. Ludzie czują tam wielką moc Bożą, doznają fizycznych i duchowych uzdrowień oraz innych łask.
Moim zdaniem Fawley Court trzeba ratować, a ośrodek przerodzi się w Sanktuarium, do którego pielgrzymi będą ciagnąć ze wszystkich krańców Wielkiej Brytanii. Jestem pewna, że w stosunkowo krótkim czasie mogłaby zaistnieć potrzeba wybudowania wielopiętrowego Domu Pielgrzyma, a za tym będą powstawać takie zaplecza jak restauracje, kafejki, sklepy sprzedające dewocjonalia oraz książki itp. Gdy spełnimy ten plan, to Bóg zadba o to, aby fundusze się znalazły. Może w przyszłości tak się rozrośnie to dzieło, że powstanie nowe miasto o nazwie Miłosierdzie Boże, na wzór Niepokalanowa. (…)
To miejsce jest uświęcone, ale szatan, jak widać nie chce zrezygnować i po latach przyczajenia się rozpoczął szturm, aby odebrać to co stracił. Wykorzystując chwilowe trudności finansowe pomachał ogonem i przedstawił wizję otrzymania ze sprzedaży sumę z sześcioma zerami i tym sposobem przyćmił umysły i zasłonił oczy tym, którzy nie zorientowali się o jaką stawkę chodzi. To nie Ksieża Marianie kontra Polakom! Tu sie rozgrywa nowa walka między Bogiem a szatanem. Choćby cena do osiągnięcia była astronomiczna, to nieważne, gdyż ta suma w oczach Boga będzie zawsze miała wartość trzydziestu srebrników. Teraz świadomie zdecydujmy więc po czyjej stronie chcemy stanąć !!!!!!!!! Do tego nie może dojść, by powtórzyła się historia Judasza. Fawley Court musi pozostać w rekach Boga i ma się stać Sanktuarium Miłosierdzia Bożego dla wszystkich ludzi tej Wyspy. (…)
Wiadomo co w takiej sytuacji uczyniłby nasz drogi rodak – Jan Paweł II. Pozwolę sobie w ślad za nim wołać słowami : „Niech Duch Twój zstąpi i odnowi oblicze ziemi… tej ziemi !!!!!


Stanisława Kuszyk

 Komitet Obrony Dziedzictwa Narodowego Fawley Court, , e-mail: savefawley@hotmail.com
netBOX - Systemy internetowe